Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 153
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: arkadio
|
Partnerzy

 |
| Kamil Butruk - Rajd Polski 2010 |
|
Maciek dnia czerwiec 11 2010 12:52:48
|
Kamil Butruk i Maciej Wilk przed 67.Rajdem Polski
Zespół Kamil Butruk Rally Team wystartuje w 67.Rajdzie Polski, kolejnej eliminacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i Mistrzostw Europy. Po udanym występie w 38. Rajdzie Elmot i pechowym Rajdzie Lotos załoga starannie przygotowała się do rywalizacji w Rajdzie Polski.

Kamil Butruk: Rajd Polski to wspaniała impreza, dla nas prawie domowa. Jest to z pewnością długi i ciężka impreza, ale postaramy się dojechać do mety na jak najwyższej pozycji. Będziemy mieli okazję porównać nasze tempo jazdy z Protasovem, Fontaną czy Staniszewskim. Jesteśmy dobrze przygotowani i mamy nadzieję, że samochód nie będzie sprawiał żadnych problemów. Szutry to nawierzchnia, którą najbardziej lubimy.
Maciej Wilk: Odcinki specjalne pierwszego etapu rajdu są nam częściowo znane. Nowy jest właściwie jeden z OS-ów, który w tym roku jest rozgrywany w odwrotnym kierunku. Charakterystyka trasy jest zupełnie inna niż na Rajdzie Lotos i myślę że będzie bardziej nam odpowiadać. Będziemy starali się dojechać do mety i utrzymywać podczas rywalizacji dobre tempo jazdy. Mam nadzieję, że limit pecha na ten sezon mamy już wyczerpany. Poszczególne czasy na odcinkach specjalnych poprzednich rajdów świadczą o tym, że jesteśmy w dobrej formie.

Kamil Butruk Rally Team na 3 miejscu w grupie N w 67. Rajdzie Polski
Kamil Butruk i Maciej Wilk zajęli 3 miejsce w grupie N i 11 miejsce w klasyfikacji generalnej 67. Raju Polski – najważniejszej imprezie rajdowej w naszym kraju. Białostocko-krakowska załoga po kłopotach podczas I etapu, w niedzielę pojechała bezbłędnie i częściowo odrobiła straty. Impreza okazała się bardzo wymagająca, wiele załóg nie ukończyło rajdu lub borykało się z problemami technicznymi.

Kamil Butruk: Już na pierwszym Os-ie, na czterech charakterystycznych hopach być może za mocno skoczyliśmy i podbiło przód auta. Okazało się, że uszkodziliśmy rozrusznik. Na odcinku Gawliki na wąskiej partii na błocie zgasiłem samochód i już nie mogłem go uruchomić. Kolejne próby uruchomienia Lancera nie dały rezultatu. Kibice także starali się nam pomóc ale to także nic nie dało. Dopiero po około czterech minutach udało mi się uruchomić silnik i dojechaliśmy do mety. Druga przygoda to kapeć złapany na hamowaniu, na brukowym łączniku. Niestety do mety było daleko i zdecydowaliśmy się na zmianę koła. Oczywiście spowodowało to olbrzymią stratę czasową. Dlatego z pierwszego dnia nie byliśmy zadowoleni. W niedzielę było już lepiej. Jechaliśmy równo, swoim tempem i udało nam się przesunąć wyżej w końcowej klasyfikacji. Rajd Polski to moja ulubiona impreza, rozgrywana najbliżej domu. Tegoroczna edycja bardzo mi się podobała. Na trasie było dużo kibiców. Najważniejsze, że jesteśmy na mecie, bo rajd nie ukończyło sporo załóg.
|
0 Komentarzy ˇ
675 Czytań ˇ Drukuj
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
Najnowsza galeria
Rajd Podlaski 2010
08-09.-5.2010
fot.: Łukasz Mikulski
Najnowsze multimedia
N-Gine Renault F1 Team Show
17.07.2010
autor: 9tek
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|